Świętowali w bibliotece w Krosnowicach
Mariola Huzar, źródło: własne 2020-02-10

W minioną środę (5 lutego)) w przytulnych pomieszczeniach Filii nr 1 Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Krosnowicach, świętowaliśmy Dzień babci i dziadka. Spotkanie zorganizowała pracująca w bibliotece Pani Stasia wspólnie z miejscowym Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii pod kierunkiem Pani Małgorzaty Safarewicz.

 

Odpowiednio wcześniej w bibliotece dziewczęta z MOS-u przygotowały na tę okoliczność dekoracje, zaproszenia i upominki.

 

Wśród zaproszonych gości nie zabrakło lokalnych liderów – babć i dziadków, a byli to m.in.:

Szefowa Klubu Seniora Anna Piasecka

Prezes Towarzystwa Miłośników Krosnowic Franciszek Piszczek

Przewodnicząca Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Uzależnień Wiesława Teresak

Szefowa Koła Gospodyń Wiejskich Halina Puk

Poetka Grażyna Sobczak.

 

Gości przywitały Mariola Huzar, dyrektor Biblioteki wraz ze starszym bibliotekarzem Stanisławą Wyspiańską – Skawiną, życząc wszystkim babciom i dziadkom…

 

Zdrowia i radości oraz wielu lat życia wśród kochającej rodziny…

Aby wnuczęta czerpały od Was życiowej mądrości i obdarzały niekończącym się szacunkiem

i miłością…

 

Na bibliotecznej scenie wystąpiły dziewczęta z MOS-u, które przygotowały trochę poezji, trochę piosenek i trochę uśmiechów dla wszystkich przyszywanych babć i dziadków… Nie obyło się też bez rumieńców na twarzach aktorów, bo przecież w takich chwilach zawsze towarzyszą emocje…

 

Niespodzianką dla wszystkich była obecność zespołu Podzamek Boys, czyli pana Tadeusza, Andrzeja i Janka. Zdarte do reszty (na występach) gardło Tadeusza nie było większą przeszkodą do tego, aby wszystkich porwać do wspólnego śpiewania… Także Siostry zakonne z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Sióstr Pielęgniarek Trzeciego Zakonu Regularnego św. Franciszka w Ołdrzychowicach Kłodzkich bawiły się znakomicie…

 

Poetycką elokwencją popisał się również Pan Franciszek, recytując „w jednym rytmie” dużo prawdy o babci i dziadku, którzy z sukcesów wnucząt zawsze się cieszą…

 

Natomiast dyrektorka Biblioteki przeczytała kilka słów do śmiechu…

 

Wnuk mówi do dziadka.

– Kiedyś to mieliście źle. Nie było Internetu, komórek, czatu ani Gadu-Gadu…

Jak Ty babcię poznałeś?

– No, jak nie było? Wszystko było – odpowiada dziadek.

– Nie rozumiem – mówi wnuczek.

– No, przecież babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły, to ja stałem na czatach, wychodziłem z babcią na gadu-gadu, a jakby nie komórka, to Ciebie i Twojego ojca nie byłoby na świecie.

 

Ha, ha, ha….

 

Na zakończenie części rozrywkowej wszyscy otrzymali niespodzianki przygotowane przez dziewczęta z MOS-u., płynące prosto z serca.  Bo, tylko takie są najpiękniejszym i najbardziej wartościowym prezentem. Potem były degustacje wypieków przygotowanych przez panią bibliotekarkę…