Cisza, która mówi obiektywem Joanny Wolańskiej
A A A
Mariola Huzar, własne 18.02.2026

W Domu Pomocy Społecznej w Podzamku odbyło się spotkanie z fotografią Pani Joanny, artystki, która zawsze znajduje czas na swoją największą pasję: obserwowanie i utrwalanie piękna natury. Jak sama podkreśla, to właśnie w przyrodzie odnajduje spokój, ukojenie i równowagę. Często wstaje o świcie, by zdążyć uchwycić pierwszy promień słońca – moment, który dla wielu pozostaje niewidoczny, a dla niej staje się początkiem nowej opowieści.

 

Na wystawie skierowanej do mieszkańców DPSu zaprezentowano fotografie wykonane m.in. na Czarnej Górze, nad Jeziorem Otmuchowskim, nad Bałtykiem, w Jaszkowej Dolnej i okolicach, a także po czeskiej stronie granicy. Wśród prac znalazły się również ujęcia zwierząt w ich naturalnym środowisku. Pani Joanna opowiadała, że często to one same podchodzą do niej z ufnością – jakby wyczuwały jej spokój i dobre intencje. Szczególne emocje wzbudziły zdjęcia nurogęsi, które – jak wspominała – zaskoczyły ją swoją szybkością zarówno w wodzie, jak i na lądzie.

 

Artystka podkreślała, że wiele jej fotografii powstaje przypadkiem, w biegu, w drodze – i właśnie dlatego mają w sobie tyle naturalności i uroku. Towarzyszy jej mąż Janusz, który – jak żartobliwie mówi – jest jednocześnie logistykiem, ochroniarzem, kierowcą i „wszystkim innym”, co pozwala jej w pełni skupić się na twórczej pracy.

 

Autorka zdjęć wspomniała również o licznych sukcesach. W ubiegłym roku zdobyła ponad 150 wyróżnień, a szczególną dumą napawa ją nagroda na międzynarodowej wystawie za zdjęcie targowiska na Maderze. Coraz częściej otrzymuje zaproszenia na indywidualne wystawy – zarówno w Otmuchowie, jak i na terenie gminy Kłodzko. Ostatnio udało jej się także uchwycić niezwykle rzadkie zjawisko – zorzę polarną widoczną w naszym regionie.

 

W trakcie rozmowy padło pytanie, czy korzysta z rad innych ludzi. Pani Joanna odpowiedziała z uśmiechem, że chętnie słucha opinii, ale w fotografii najważniejsze jest dla niej własne spojrzenie, intuicja i emocje, które towarzyszą jej w chwili naciskania spustu migawki.

 

Spotkanie zakończyło się indywidualnymi rozmowami, wspomnieniami i podziwem dla wrażliwości artystki. Jej prace nie tylko dokumentują świat, ale przede wszystkim przypominają, jak wiele piękna kryje się tuż obok nas – wystarczy zatrzymać się na chwilę i spojrzeć uważniej.

 

Działanie moderowała Mariola Huzar – dyrektorka Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko z/s w Ołdrzychowicach Kłodzkich.



Archiwum