Gdy cisza mruga do dzieci — biblioteczne czary w Międzynarodowy Dzień Książki
A A A
Mariola Huzar, własne 10.08.2026

Z okazji Międzynarodowego Dnia Książki dla Dzieci Filię biblioteczną w Żelaźnie odwiedziły maluchy z oddziału przedszkolnego oraz zerówki z miejscowej Niepublicznej Szkoły Podstawowej. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta — i widać było, że ten „pierwszy raz” ma w sobie coś z odkrywania tajemniczej krainy. Bo przecież wszystko, co nowe, jest trochę czarodziejskie, trochę baśniowe, a już na pewno pełne obietnic przygody.

 

Dzieci z zaciekawieniem słuchały rozmowy o tym, czym jest biblioteka i jak należy się w niej zachowywać. Wspólnie odkrywaliśmy, że to miejsce, w którym magia nie potrzebuje różdżki — wystarczy książka. Pomogły nam w tym piękne wiersze:

 

    „To jest miejsce pełne magii

    I choć cisza tu panuje,

    to w tej ciszy daję słowo

    mocnych wrażeń nie brakuje…”

    („Biblioteka”, autor nieznany)

 

Rozmawialiśmy o tym, że w bibliotece można nie tylko wypożyczyć książki i bajki, ale też zagrać w grę czy odnaleźć ulubioną zabawkę. Dzieci przypomniały sobie, że książki traktujemy jak skarb — z czystymi rękami, z zakładką, bez biegania i hałasu, odkładając je na swoje miejsce.

 

    „Choć nie ma zamka, ani kluczyka,

    Często otwieram ją i zamykam…”

    („Książka”)

 

Kiedy wszyscy już wygodnie usiedli, rozpoczęła się prawdziwa uczta dla wyobraźni. Dzieci wysłuchały trzech opowieści: klasycznego „Brzydkiego kaczątka” J.Ch. Andersena, pełnego czułości „Czy mogę się przytulić?” Eoina McLaughlina oraz ekologicznej historii „Ania Robaczek ratuje pszczoły” Catherine Jacobs.

 

Widać było, że dzieci bardzo tęskniły za bajkami — słuchały z otwartymi oczami, jakby każda historia otwierała kolejne drzwi do świata, w którym wszystko jest możliwe. Biblioteka stała się dla nich nową, bezpieczną, pełną przygód przystanią. Taką, do której chce się wracać.



Archiwum