Poezja w dźwiękach w bibliotece w Wojborzu
A A A
Mariola Huzar, własne 01.04.2025

Spotkanie w Filii Biblioteki Publicznej Gminy Kłodzko w Wojborzu z okazji Światowego Dnia Poezji było prawdziwym świętem słowa, które zgromadziło miłośników literatury i muzyki. Atmosfera wydarzenia przepełniona była pasją, twórczością oraz wzajemnym inspirowaniem się uczestników.

 

Swoją obecnością zaszczycili nas Urszula Panterałka – zastępca Wójta Gminy Kłodzko oraz miejscowy sołtys Bartosz Jędorowicz.

 

Wydarzenie poświęcone było lokalnym poetom, którzy podzielili się swoimi wierszami poruszającymi różnorodne tematy – od codziennych refleksji po filozoficzne rozważania. Ich słowa, pełne emocji, głębi i autentyczności, wybrzmiały w ciepłej, kameralnej przestrzeni biblioteki. Publiczność z entuzjazmem reagowała na każdą recytację, a burzliwe oklaski stanowiły wyraz uznania dla talentu autorów.

 

Byli to Krystyna Radomska z Wojborza, Grażyna Sobczak z Krosnowic, Krystyna Pasionek-Leśniewska z Radochowa oraz Piotr Stankiewicz z Jaszkowej Dolnej.

 

Pasją Krystyny Pasionek-Leśniewskiej jest malarstwo i poezja. Tworzy w dwóch dziedzinach sztuki. Często łączy wiersz z obrazem, tworząc cykle, np. „Strumienie”, „Cztery pory roku”. Tego wszystkiego zaznaliśmy podczas wieczoru w Wojborzu.

 

Podczas czytanych strof nie mogło zabraknąć niezwykłego połączenia poezji i muzyki. Artyści muzyczni w osobach Doroty Polak i Marka Trypki z Żelazna zaprezentowali utwory inspirowane tekstami poetyckimi, tworząc unikalne, pełne emocji aranżacje. Delikatny dźwięk gitary oraz ujmujący śpiew doskonale współgrały z prezentowanymi utworami z repertuaru m.in. Starego Dobrego Małżeństwa i Bułata Okudżawy, podkreślając ich piękno i znaczenie. Ta międzykulturowa wymiana wzbogaciła wydarzenie o nowe perspektywy i pozwoliła zebranym doświadczyć poezji w nietypowej, muzycznej odsłonie.

 

„Marzenia poetki”

 

nie ważne

gdzie jestem…

nie ważne

kim jestem…

nie ważne myśli

nie ważne słowa

zamknięte księgi

nikt ich nie czyta

nikt nie odkurzy

i nie poczuje mocy…

może ich wzruszy

jaka nowa książka

napisana szyfrem

ciągiem cyfr nieznanych

p szczęściu i miłości

o radości zapomnianej…

Grażyna Sobczak

 

 

„Powódź”

 

Padało, padało

Kilka dni tak kapało

A potem lać zaczęło

I zgrozą powiało

Pola, drogi, miasta zalało

Szalał żywioł, domy zalewał

Mosty zarywał

Kto żyw na piętra się chował

Jak okrutna natura

Być może

Nie daj nam więcej

Tego doświadczać Boże

Strach sparaliżował

Ludzie bezradnie na spustoszenie spoglądali

Ręce załamywali

Nie ma prądu, wody, domu

Rozpacz serce ściska

Na spustoszenie patrząc

W przeciągu kilku dni

Kraj natura spustoszyła

Chyba od dawna ten zamiar miała

Ale żeby aż tak bardzo

Nas ukarać chciała?

Ludzie się opamiętali, za worki i piach złapali

Łopaty, szufle, taczki poszły w ruch

Nie równa to walka była

Ale od zagłady kraj uchroniła

Odbudujemy domy, drogi i mosty

Jeszcze piękniej zaświeci nam słońce

Na dzieło swych rąk spojrzymy

I znów śmiać się będziemy

Krystyna Radomska

 

 

„Spontaniczność”

 

Tańczyli na przystani

w taktach harmonii

ulicznego grajka

w letnie popołudnie

w nadmorskiej scenerii

przystanęli ludzie

przyglądali się

ich twarzom

pląsom wesołości

zwyczajnie i dyskretnie

bili brawo

Krystyna Pasionek-Leśniewska

 

 

„Piosenka wampira”

Ranę zrobię, krew wypiję

Jestem wampir, z tego żyję.

Gdy się komuś krzywda dzieje,

Cieszę się i z tego śmieję.

A gdy mam wyrzut sumienia

to go gryzę i zamieniam.

Bywa sprawą nieprzyjemną.

Sam na sam przebywać ze mną.

Mówią o mnie: gbur i cham,

Więc zazwyczaj jestem sam.

Lecz mi człowiek jest potrzebny,

Bym mógł być… naprawdę wredny.

Piotr Stankiewicz

 

 

 

 

 

 



Archiwum