Wczesnowiosenne hocki-klocki – Powiatowe Dyktando 2019
Mariola Huzar, źródło: własne 2019-06-17

Relacja Telewizji Kłodzkiej

31 maja w auli Szkoły Podstawowej im. Wł. St. Reymonta w Kłodzku po raz 7. ponad czterdziestu uczestników z naszego powiatu pisało dyktando stając w szranki o tytuł Mistrza Ortografii Powiatu Kłodzkiego Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Patronat Honorowy nad wydarzeniem objął Wójt Gminy Kłodzko Zbigniew Tur. Tekst został napisany przez nauczycieli języka polskiego panie Elżbietę Myślińską i Elżbietę Kurosz.

 

Wczesnowiosenne hocki-klocki

 

Bohater naszej opowieści to ponadczterdziestoletni Hiacynt,  masarz z Warszawy- Pragi- Północ. Na co dzień ów chuderlawy hipochondryk o fizjonomii    niczym chihuahua    wytwarza mięsne delicje dla Mazowszan, a czas wolny od wiosny do jesieni zajmuje mu harówka w przydomowym ogrodzie. Nicnierobienie, niechby i wyważone, nawet z rzadka mu się nie zdarza. Zżymając się nieco, na łapu-capu przerzezał cud-przerzynarką bujne chaszcze.

 

Zza hibiskusa, tuż-tuż obok miłorzębu z Kraju Kwitnącej Wiśni i swojskiego bukszpanu, wychynęły sinobłękitne baldachogrona hortensji. Umaiwszy nimi odrzwia swojej chawiry, przyżegł na grillu superekstrawartościowe kawałki endywii, cykorii i bakłażanów.

 

,, Nie mórzmyż się głodem’’- pomyślał i chwycił uprażone jarzyny, popijając naprędce haustem coca-coli (koka- koli). Niezadługo czekało go wrażeń co niemiara. Vis-a-vis furtki dostrzegł przebiegający tabun rzężących angloarabów bułanej maści z pseudohodowli na Podlasiu.

Tuż-tuż obok chyżej strużki przeleciało wesołe ptasie stado: ohar, krakwa, hełmiatka, uhla, dzierzba i biegus białorzytny.

 

,, Horrendalny miszmasz !” – wrzasnął do siebie i udał się w głąb ogrodu zaaranżowanego

w nowoczesnym stylu. Stały tam rattanowe krzesła, stół, narożnik i podnóżek w kolorze écru. Widać było, że Hiacynt postawił na  odważny design/ dizajn, ale też nie stronił od zasad feng shui. Dookoła rozpościerała się ciemnozielona murawa, a na niej heksagonalne gazony z krwistoczerwonymi różami.

 

Dopełnieniem tej enklawy spokoju był płócienny hamak rozłożony na arcyfinezyjnym stelażu, na którym pół siedząc, pół leżąc hardy mężczyzna rozkoszował się zasłużonym wypoczynkiem po hiperżmudnej  pracy. Ni stąd, ni zowąd mógł chyżo skoczyć obunóż znienacka do oczka wodnego. Wypoczynek nieopodal akwenu to prawdziwa przyjemność. Sadzawka nawilża, chłodzi i odświeża powietrze, tworząc przy tym korzystny mikroklimat. Bez żenady, z półuśmiechem Hiacynt nasłuchiwał chóru kumakówi monotonnego, niczym wolnobieżka rowerowa, terkotu świerszczy. Z nagła jednak rzekotki drzewne zagłuszyły wszelakie dźwięki. Bioróżnorodność nocy odkryła swoje tajemnice.

 

Największą trudność sprawiły uczestnikom nazwy geograficzne np. Kraj Kwitnącej Wiśni. Pisownia łączna np. ponadczterdziestoletni czy superekstrawartościowe, nie należała do najłatwiejszych. Imię Hiacynt było mylone z nazwą kwiatka… I tak dalej, i tym podobne…

 

I tym razem nie udało się nikomu napisać tekstu bezbłędnie. Oto najlepsi:

1 miejsce pan Jarosław Jurkowski z Opolszczyzny

2 miejsce pan Jerzy Kalita z Kłodzka

3 miejsce pani Małgorzata Ostrowska z Ołdrzychowic Kłodzkich

Wyróżnienia otrzymali: Bronisława Parada z Dolnego Śląska, młodzież Karol Mikołaczyk z Wilkanowa i Kacper Bzowy z Międzylesia

 

Sponsorami finansowymi i rzeczowymi dla wszystkich uczestników byli: RAPMET Sp. z o.o. w Kłodzku, TOMEX – PHU Przewozy Autokarowe w Krosnowicach, Narodowy Bank Polski, Biblioteka Publiczna Gminy Kłodzko oraz Oddział Kłodzki Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Wszystkim darczyńcom pięknie dziękujemy!